Opublikowano:

Od Sardeli do Anchois. Jak powstają słynne solone filety?

Znany na terenach śródziemnomorskich, i już dość wiadomy w Polsce, Anchois w wersji oryginalnej produkuje się z sardeli europejskiej (Engraulis encrasicolus). Ma szerokie zastosowanie w kuchni, w większości przypadków wykorzystuje się jako dodatek.  Idealnie przełamią delikatną słodycz grillowanych warzyw, dodaje ciekawego aromatu sosom do zielonej sałaty, zaostrza smak prostych przekąsek przygotowywanych z kwaśnymi (oliwki, ogórki, papryki marynowane) i kremowymi (jaja, sery) nutami smakowymi.

Ale jak powstaje ten przetwór rybny i dzięki czemu nabywa swojego wyrazistego smaku?

Głównym problemem w przetwórstwie jest wielka kruchość rybki. Uniemożliwia to jakąkolwiek mechanizację i cały proces produkcyjny, jak sto lat temu, odbywa się ręcznie. Ryby z portu przewożone są do przetwórni i wstępnie solone. Osolone sardele trafiają do beczek (dziś plastikowych, kiedyś drewnianych) i poddają są lekkiemu prasowaniu 25-kilogramowymi obciążnikami. W procesie tym, który trwa trzy dni, usuwana jest z ryb krew.

Drugim etapem produkcyjnym jest ręczne obrywanie głów i ponowne wkładanie ryb do beczek. Układają się warstwami – na przemian ryby i sól, później całość zalewa się bardzo skoncentrowaną solanką. Niezwykle istotny jest moment, w którym uzna się, że ryby są już gotowe. Nie ma na to prostej reguły. Z anchois jest jak z dobrym serem, dojrzewać musi przynajmniej od trzech do czterech miesięcy.

Następnie ryby wyjmowane są z beczek, starannie myte w słodkiej wodzie (tylko wtedy używa się prostej maszyny) i trafiają do filetowania. Tym tradycyjnie zawsze zajmowały się kobiety. Praca wymaga wielkiej precyzji i delikatności. Bardzo łatwo rybę po prostu rozerwać, a wtedy cała dotychczasowa praca idzie na marne. Starannie i mozolnie wyfiletowane sardele układane są tuszkami w równe pryzmy. Trafią następnie do słoików, umiejętnie ułożone wzdłuż ścianek, by apetycznie i kusząco działać na przyszłego klienta. Słoje zalewane są olejem słonecznikowym lub oliwą z oliwek, zakręcane, myte i etykietowane.

Anchois solone, anchois marynowane
Od Sardeli do Anchois. Jak powstają słynne solone filety?

W naszym sklepie dostępne są:

Anchois filety solone w oleju 75 g

Anchois filety solone w oleju 100 g

Anchois filety solone w oliwie z oliwek 110 g

 

Opublikowano:

Z czym się je pasta z ciecierzycy?

Z czym się je pasta z ciecierzycy?
Z czym się je pasta z ciecierzycy?

Pasta śródziemnomorska z ciecierzycy – to sos dip lub pasta do smarowania, przyrządzana z gotowanych i przetartych nasion ciecierzycy lub innych roślin strączkowych. Możemy ją używać do wielu potraw, którym nada niezwykłego, orientalnego smaku. Z czym się je pasta z ciecierzycy?

  • Warzywa. Świeże warzywa kroimy w słupki i podajemy razem z pastą, w której zanurzamy je przed zjedzeniem. Świetnie sprawdzą się: papryka, ogórek, marchew, seler naciowy, cykoria, kalarepa, kalafior czy rzodkiewka.
  • Pieczywo. Możemy użyć chleba pszennego, żytniego, pełnoziarnistego, jasnego, a także pitę, lavash, czy  pumpernikiel.
  • Mięsa. Jagnięcina, cielęcina, baranina, wieprzowina, a także drób. Możemy serwować je na zimno jak i na ciepło.
  • Placki ziemniaczane. Idealnie smakują z dodatkiem wędzonego łososia.
  • Falafel. Czyli warzywne klopsiki idealnie komponują się z kleksem pasty.
  • Sałatki. Jest świetnym zamiennikiem innych dipów i sosów.
  • Ryby. Najbardziej pasuje do ryb pieczonych, smażonych, czy gotowanych,
  • Grill. Grillowane warzywa, mięso, czy ryby nabiorą dzięki niej niezwykłego smaku.
  • Owoce. Na słodko z suszonymi daktylami, żurawiną, czy z owocem granatu.

Każde połączenie można wypróbować z pastą śródziemnomorską Trenton, wyprodukowanej w Chorwacji z ciecierzycy gruntowej.

Smacznego!

Źródło informacji: gotujmy.pl
Opublikowano:

Tajemnice kuchni dalmatyńskiej

Kuchnia Dalmatyńska
Tajemnice kuchni dalmatyńskiej

Nie będzie specjalnym odkryciem stwierdzenie, że kuchnia to zawsze wypadkowa klimatu i historii danego miejsca. W tym przypadku klimat streścić można znacznie prościej i o wiele kruczej niż historię, ograniczając się nawet do jednego tylko przymiotnika: śródziemnomorski.

Dalmacja to bowiem ów kraj szczęśliwy, w którym cytryna dojrzewa. Kto tam ją przywiózł, nie wiadomo dokładnie, w każdym razie nie powszechnie posądzani o to Rzymianie, którzy w II wieku przed Chrystusem ostatecznie opanowali ten fragment wybrzeża Adriatyku, ustanawiając prowincję Illiricum, znaną później Dalmacją, ze stolicą w mieście Salona, którego ruiny podziwiać dziś można na przedmieściach Splitu. Rzymianie bowiem nie znali cytryn, uprawiali jedynie ich praojca, czyli cetrona vel cedrata, a matką w tym związku była prawdopodobnie pomarańcza. Wiadomo natomiast, że winorośl i oliwki przywieźli ze sobą Grecy, przybywszy w ten fragment Śródziemnomorza grubo przed Rzymianami.

Prawo rzymskie większy ma wpływ na nasze dzisiejsze życie niźli rzymska kulinaria. Dla dalmatyńskiej kuchennej teraźniejszości najistotniejsze było inne panowanie – weneckie.  La Serenissima Repubblica di Venezia, niezwykły twór, rozdający karty nad Adriatykiem od VIII do XVIII wieku. Wielka flota, chwilami najpotężniejsza na całym globie, kontakty handlowe z najodleglejszymi zakątkami świata, zetem mnóstwo kulinarnych nowinek – to była przez stulecia wenecka codzienność, a razem z tym i dalmatyńska. Z drugiej strony mieliśmy rzeczywistość wieśniaczą – kamienista niemal jałowa gleba i niedostatek wody nie pozwalali na masowość i zróżnicowanie upraw, ograniczając je do oliwek i winorośli. Bieda zmuszała do wykorzystywania w kuchnie wszystkiego co pływa i rośnie. Tak powstała dalmatyńska „siromašna kuhinja” czyli kuchnia biedaków, dziś obiekt westchnień smakoszy z całego świata. Wystarczy kilka dojrzałych na słońcu pomidorów, niewiarogodnie słodka tamtejsza cebula, garść ryżu lub makaronów, trochę oliwy i nieco dziko rosnących ziół, by zrobić coś, za co nie tylko mieszkańcy Skandynawii gotowi są wieli zapłacić. Tak Wenecja dala Dalmacji risotto, predylekcję do makaronów, słodko-kwaśne sosy, tradycję spożywania bakalara vel stpcafisso  – solonego, suszonego dorsza, bez którego niemożliwe byłyby dalekie morskie podróże i odkrycia geograficzne.

Nie można zapominać, że Dalmacja, jak i Bałkany do których należy, przez stulecia była okupowana przez Imperium Osmańskie. Zwyczaj smażenia mięs na ruszcie, zwłaszcza mięs mielonych, używania listkowego ciasta i zawiania w nim sera, mielonego mięsa albo jarzyn lub pieczenia go z orzechami i polewanie syropem z cukru, parzenie kawy w tygielkach, miłość do bakłażanów – to wszystko napotkacie w Dalmacji na każdym kroku, choć się w niej nie narodziło.

Lecz dla dzisiejszych kulinarnych przyzwyczajeń najistotniejszy jest wiek XIX, bowiem to wówczas narodziła się nowoczesna kuchnia. Jeszcze jeden kulinarny impuls dała przynależność do imperium habsburskiego, czyli Cesarstwa Austriackiego, przekształconego w 1867 roku w Austro-Węgry. Gulasze i paprykarze, kminek i kiszoną kapustę oraz wiedeński słodkości – to wszystko zawdzięcza Dalmacja bytności w naddunajskiej monarchii.

 

Źródło informacji: Robert Makłowicz „Dalmacja. Książka Kucharska”
Opublikowano:

9 ciekawych faktów o Chorwacji

Ciekawe fakty o Chorwacji
9 ciekawych faktów o Chorwacji

Ciekawe fakty o Chorwacji, o których mogłeś nie słyszeć wcześniej:  

  1. Nikola Tesla urodził się w średnio zamożnej serbskiej rodzinie chłopskiej w małej miejscowości Lika w Chorwacji.
  2. W mieście Hvar (położonym na wyspie o tej samej nazwie) mieści się najstarszy w Europie teatr miejski, otwarty w 1612 r.
  3. Chorwacja znana jest również, jako kraj tysiąca wysp. Dokładnie posiada 1244 wyspy, wysepki oraz rafy. Tylko 50 z nich jest zamieszkanych.
  4. Marco Polo, podróżnik, który w XIII wieku dotarł Jedwabnym Szlakiem do Chin, urodził się na wyspie Korčula, położonej w południowej Dalmacji.
  5. Chorwacja jest uznawana jako ojczyzna krawatu. „Croat” w wielu językach jest rdzeniem słowa krawat, a sama nazwa państwa „Croatia” zawiera w sobie ten symbol.
  6. Kiedy Stany Zjednoczone odłączyły się od Wielkiej Brytanii, Dubrownik (będący wtedy jeszcze państwem) jako pierwszy formalnie uznał USA za niepodległy naród.
  7. Chorwacja była kiedyś królestwem. Tomislav, pierwszy król Chorwacji, został koronowany w 925 roku.
  8. Adriatyk u wybrzeży Chorwacji jest najczystszym morzem na świecie wg. badacza głębin morskich i oceanicznych J.Costeau.
  9. W Dubrovniku w klasztorze Franciszkanów powstała jedna z  pierwszych na świecie aptek i jest czynna do dziś.
Opublikowano:

Miód z lawendy należy do miodów o najwyższej jakości

Miód lawendowy
Miód lawendowy należy do miodów o najwyższej jakości

Miód lawendowy

Miód lawendowy pochodzi z nektaru zbieranego przez pszczoły z drobnych niebieskofioletowych kwiatów lawendy. Należy do miodów o najwyższej jakości. Wyróżnia się jasnożółtą barwą i przyjemnym aromatem lawendy. W smaku jest delikatny, ale na długo pozostawia miłe uczucie w ustach. Stosowany jaest jako dodatek do napojów, ciast, deserów owocowych i lodów.

Lawenda

Lawenda obejmuje ponad 40 gatunków. Pochodzą one z obszaru śródziemnomorskiego od Wysp Kanaryjskich po Indie.
Według dawnych legend lawenda rosła już za czasów Adama i Ewy. Miała być jedną z roślin stworzonych do rośnięcia w rajskim ogrodzie. Jej zapach tradycyjnie łączony jest z Matką Boską. Podobno położyła ona malutkiego Jezusa na krzaku lawendy.

Właściwości lecznicze

  • Wzmacnia uspokajające działanie niektórych herbatek ziołowych. Przydaje się też w leczeniu gryp i przeziębień oraz wszelkich chorób układu oddechowego.
  • Pomocny jest w przypadku bezsenności, bólu głowy. Zalecany jest osobom zestresowanym i przewlekle zmęczonym.
  • Dzięki działaniu uspakajającemu i spazmolitycznemu znajduje też zastosowanie w łagodzeniu objawów chorób układu trawiennego, w tym chorób żołądka, jelit i wątroby.
  • Stosowany miejscowo okład z miodu lawendowego przyspiesza gojenie się ran i łagodzi świąd oraz pieczenie po ukąszeniach.
  • Dobre efekty w wyniku kuracji miodem lawendowym uzyskuje się w schorzeniach serca i układu sercowo-naczyniowego.

Miód lawendowy dostępny w ofercie naszego sklepu. Zapraszamy do spróbowania!

Opublikowano:

Przepis na sos z anchois

Anchois solone dodają ciekawe nutki smakowe wielu potrawom. Niektórzy wykorzystują ich zamiast soli albo przypraw, często anchois służy składnikiem sosów. Dzielimy się z Państwem prostym przepisem na jeden z takich sosów, który może służyć dodatkiem do grillowanych potraw, zimnych mięs, tuńczyka, jajek na twardo, grzanek i makaronu.

Anchois solone
Przepis na sos z anchois

Składniki:

  • szklanka majonezu
  • 7 filetów anchois
  • 2 żółtka ugotowane na twardo
  • pół średniej cebuli
  • łyżka soku z cytryny
  • łyżka oliwy
  • szczypta czarnego pieprzu

Cebulę obieramy i drobno siekamy. Filety anchois odsączamy od oleju, kroimy na małe kawałki i miksujemy z żółtkami, oliwią, sokiem z cytryny. Do zmiksowanej masy dodajemy posiekaną cebulę i majonez. Doprawiamy pieprzem i mieszamy .

Smacznego!

Opublikowano:

7 powodów aby jeść figi tak często, jak to możliwe

Figi suszone, marmolada z fig, ciasto figowe.
7 powodów aby jeść figi tak często, jak to możliwe

Drzewo figowe to roślina, która potrzebuje ubogiej ziemi i kilku kropli wody, a daje cenne owoce znane ze swoich właściwości leczniczych.

1. Zawartość magnezu. Magnez jest jednym z podstawowych elementów, które chronią nasz układ nerwowy przed stresem. Jest bardzo ważny dla kości, odporności i zdrowia mózgu. Leczy wiele chorób i znacznie spowalnia proces starzenia. Suszone figi zawierają trzy razy więcej magnezu niż świeże.

2. Zawierają potas, wapń, żelazo, fosfor, miedź i witaminy B6, C oraz beta-karoten. Mają bardzo niską zawartość tłuszczu i większą zawartość błonnika niż jakikolwiek inny owoc. I to jest jednym z powodow dlaczego figi powinny być spożywane codziennie. Pektyna jest rozpuszczalnym błonnikiem, który redukuje cholesterol we krwi, podczas gdy tryptofan pomaga przy krążeniu i bezsenności.

3. Wysoki odsetek naturalnych cukrów zapewni, że mózg będzie szybciej i lepiej przetwarzał informacje. Diabetycy powinno zachować ostrożność przy spożyciu suszonych fig, ponieważ figi suszone zawierają dwa razy więcej cukru niż świeże.

4. Figi suszone są doskonałym źródłem składników odżywczych. Są wartościowym posiłkiem dla sportowców. W połączeniu z orzechami mogą służyć jako idealna przekąska. A zaparzona z nimi herbata zapobiega chorobom wątroby, gardła i dróg oddechowych.

5. Zawierają również sterole, które są korzystne dla regulowania poziomu cholesterolu we krwi. Sterole roślinne, takie jak stigmasterol i lanosterol wiążą się z cząsteczkami cholesterolu w jelitach i utrudniają jego absorpcję.

6. Liczne badania wykazują, że spożywanie fig chroni przed rakiem, szczególnie to sprawdza się w odniesieniu do raka prostaty i raka skóry.

7. Świeże figi zawierają do 80% wody i 60% naturalnego cukru. Figi idealnie pasują do słodkich smaków, takich jak ser owczy czy kozi. Mogą być dodawane do różnych kompotów lub dań z drobiu. Z fig robi się dżemy, marmolady i napoje.

Źródło informacji: namirnice.ba